Místa

Manětín a Rabštejn nad Střelou

Dovolte, abych dnes představila malé a ještě menší městečko na severním Plzeňsku, které jsem včera navštívila. Ne že bych tam byla poprvé, ale po dlouhé době.

Pozwółcie, że dziś przedstawię małe i jeszcze mniejsze miasteczko, które znajduje się w północnym powiecie koło Pilzna i które wczoraj odwiedziłam. To oczywiście nie mój pierwszy raz w tych okolicach, tylko że ostatnio byłam tutaj bardzo dawno temu. Ot, miasto Manětín.

Město Manětín leží asi třicet kilometrů od Plzně směrem na severozápad a je známé díky svému baroknímu zámku a řadě soch zobrazujících svaté (Vysoká cesta) a ctnosti (podél náměstí).

Można do niego trafić, kierując się na północny zachód od Pilzna w odległości mniej więcej 30 km. Manětín jest najbardziej znany przez swój piękny barokowy zamkek oraz fajną serię barokowych rzeźb. Pierwsza część znajduje się bezpośrednio przy głównej ulicy i reprezentuje ona święte osoby: nazywa się Wysoka droga. Z kolei drugą cześć można zobaczyć na rynku, naprzeciwko zamkowi – tutaj są rzeźby ctnot.

A proč jsem se ocitla právě zde? Včera se totiž na zámku, v krásném dochovaném sále, jehož strop zdobí freska z počátku osmnáctého století, vdávala kamarádka mojí mamky. Pamatovala jsem si, že zámek je hezký, a tudíž jsem se připojila, abych získala alespoň nějaký materiál na blog, který se mi bohužel stále nedaří zásobovat tak často a pestře, jako když jsem bydlela ve Varšavě.

Dlaczego pojawiłam się wczoraj w tym miejscu? Pojechałam z rodzicami na ślub koleżanki mojej mamy, która wychodziła za mąż właśnie tutaj – w przepięknym wnętrzu, gdzie główna sala (i zwłaszcza jej sufit) przetrwała w oryginalnym stanie z początku XVIII wieku. Więc wydawało mi się, że to fajna okazja zrobić jakieś zdjęcia na bloga, na którego nie udaje mi się niestety wrzucać tylu wpisów lub ciekawostek, jak kiedy mieszkałam w Warszawie.

Ačkoliv počasí bylo včera vskutku aprílové – chvíli svítilo slunce, chvíli pršelo a v jednu chvíli dokonce padaly kroupy – podařilo se nám prohlédnout si areál zámeckého parku, absolvovat svatební obřad, vyfotit pár soch na náměstí a jít na prohlídku interiéru zámku. Přestože zámek nepatří k nejpompéznějším a nejvýpravnějším z těch, jež jsem kdy navštívila, musím prohlásit, že se mi zde vcelku líbilo.

Chociaż pogoda była wczoraj bardzo kapryszna (przez chwilę świeciło słońce, przez chwilę padał deszcz i w pewnym momencie nawet grad!!), udało nam się pospacerować w parku zamkowym, wziąć udział na ślubie, zrobić zdjęcia rzeźbom oraz odwiedzić zamek z przewodnikiem. Aczkolwiek Manětín to nie najbardziej pompatyczny ani najbogatszy zamek, który kiedykolwiek zobaczyłam, muszę stwierdzić, że mi się całkiem podobał.

Největší dojem samozřejmě zanechává hlavní sál, v němž se i oddává.

Największe wrażenie oczywiście robi główna sala, w której właśnie odbywają się śluby.

Kromě něj mě zaujaly barokní sochy, které dodávají městu slavnostní ráz. Nikdy dřív jsem neměla barokní sochařství nijak zvlášť ráda, ale včera mě jednotlivé kousky příjemně překvapily.

Oprócz saly spodobały mi się też owe rzeźby dodające miastu eleganckiej, historycznej i kulturalnej atmosfery. Nigdy nie przepadałam za architekturą i sztuką baroka, ale tym razem byłam pozytywnie zaskoczona.

Když už jsme si prohlédli Manětínský zámecký komplex, přejeli jsme do nejmenšího městečka v České republice a možná i dokonce ve střední Evropě – do Rabštejna nad Střelou.

Zwiedziwszy cały obszar zamku, zdecydowaliśmy pojechać do najmnieszego miasteczka w Czechach – może nawet w całej Europie środkowej – do Rabštejna nad Střelou.

Naplánovala jsem si podle internetu návštěvu místní rázovité kavárny v bývalé četnické stanici, ale ačkoliv velký bratr Google tvrdil, že mají otevřeno, papírová cedulka na dveřích hlásala opak. Prošli jsme se tedy malinko po náměstí a kolem kostela a vydali se k domovu.

Zaplanowałam odwiedziny lokalej kawiarni mieszczącej się w byłej siedzibie straży miejskiej. Nie mogłam się już doczekać czegoś pysznego do jedzenia, oraz fajnej okazji do nowego „zdjęcia z kawiarni” (nawet wziałam książkę, żeby trochę poczytać). Choć wielki brat Google pisał, że kawiarnia powinna być otwarta, kartka na drzwiach twierdziła coś zupełnie innego. Trudno! Skoro to najmniejsze miasto w Czechach, szansa na inny lokal równała się prawie zeru. Pospacerowaliśmy więc trochę po ryneczku i wokół kościeła i się pożegnaliśmy.

Myslím, že nezaškodí si Rabštejn – pokud ho máte při cestě – projet. Je zde pár hrázděných domků, významný kamenný most (opravuje se, tak jsem ho nefotila), kostel shlížející svrchu na město a malý zámeček, v němž se lze podle letáčků také nechat oddat.

Jeśli będziecie mieli okazje jechać właśnie tędy, możecie zobaczyć kilku fajnych domków z muru pruskiego, słynny kamienny most (właśnie zostaje remontowany, więc nie robiłam zdjęć), kościół na górce nad rzeką lub malutki zamek, w którym podobno też można brać ślub.

Posuďte sami, zda vás některé z míst na severním Plzeňsku lákají k návštěvě.

Sami zdecydujcie, czy wam się owe miejsca koło Pilzna podobają.

Napsat komentář

Vaše emailová adresa nebude zveřejněna. Vyžadované informace jsou označeny *