Místa

Plzeň I

Pilzno I

Plzeň je bezpochyby jedním z mých „domovských” měst. Přistěhovala jsem se sem, když mi bylo asi šestnáct a od té doby je můj život chtě nechtě se západočeskou metropolí spojen.

Pilzno na pewno można nazwać jednym z moich domowych miast, bo przeprowadziłam się tutaj z rodzicami, kiedy miałam szesnaście lat i od wtedy moje życie jest połączone do stolicy zachodniego regionu Czech.

Chodila jsem zde na gymnázium, poprvé se vážně zamilovala, absolvovala tu taneční i dělala řidičák. Viděla tady spoustu divadelních představení i jiných kulturních akcí. Chodila na první placené brigády.

Właśnie tutaj chodziłam do liceum, po raz pierwszy się poważnie w kimś zakochałam, brałam udział w zajęciach tańca towarzyskiego lub odzyskałam prawo jazdy. Widziałam tu także liczne spektakle w teatrze i byłam świadkiem najróżniejszych wydarzeń kulturalnych (między innymi też w ramach Pilzna będącego Europejskim Miastem Kultury 2015 roku). W Pilźnie również podczas wakacji zarobiłam swoje pierwsze w życiu pieniądze i zaczęłam w taki sposób swoją przygodę pracownika, która na razie trwa do dziś dzień.

Zkrátka a dobře, ač mám k městu a jeho obyvatelům nějaké výhrady, nemohu zapřít to, že jsme s Plzní navázaly vztah. Dost možná právě proto si uvědomuji ony zmiňované nedokonalosti. Čím lépe člověk něco zná, tím víc si je vědom chyb toho znaného, ale zároveň je respektuje a svým způsobem se je učí mít i rád.

Więc aczkolwiek mam oczywiście kilku uwag i spraw, których akórat w Pilźnie nie lubię, muszę stwierdzić, że mamy razem związek. Może właśnie dzięki temu jestem w stanie ocenić, czego mi w Pilźnie brak i co mi nawet przeszkadza. Chyba po prostu tak już jest, że jeżeli coś znamy bardzo dobrze, to wtedy jesteśmy najbardziej świadomi problemów lub niedoskonałości. Z drugiej strony często właśnie owe niedoskonałości staramy się szanować, może nawet lubić.

Tak například v Plzni je to pach pivovaru. Já jakožto absolutní nepijan piva jsem vždycky trpěla, když se ve vzduchu začal vznášet odér „vaření piva”. Snad nějaký labužník, či znalec piv, by si přišel na své, já jsem to vždycky nesnášela.

Na przykład w Pilźnie często pojawia się woń gotującego się piwa (Ciekawe czemu?… Pilzno jest bardzo znane głównie dzięki dwom browarom). Na początku, kiedy się przeprowadziłam do Pilzna, nie mogłam w całe wytrzymać intensywności tej woni. Może jakiś smakosz piwa bardzo by połubił nasze piwne powietrze, ale jak dla mnie to porażka.

A teď? Už se mi z pachu špatně nedělá a až tak moc už mi ani nevadí – snad se dokonce objevuje jistá nostalgie, když tento pach cítím – říkám si, ano, jsem doma (rozuměj, v jednom ze svých domovů)…

No i teraz? Pod tym względem jest oczywiście dużo lepiej. Woń mi już nie przeszkadza i nawet czasami czuję jakąś nostalgię, kiedy coś takiego pojawi się na zewnątrz. Odczuwam wówczas bardzo mocno, że jestem w domu (bardziej precyzyjnie: w jednym z moich „domów”).

Jsou ovšem i místa, která mám v Plzni vyloženě ráda.

Oczywiście istnieją również miejsca, która uwielbiam albo mi się podobają.

Jedním z nich je zcela jistě Mlýnská strouha – vlastně nic zvláštního, jen malá vodní nádržka, ale půvabně usazená mezi domky a malou loučku. Také Kostel Sv. Bartoloměje na Náměstí republiky. Nejen že se z jeho věže nabízí krásný pohled na město, ale také se v jedné z jeho mříží nachází plzeňský „Andělíček”.

Na przykład Mlýnská strouha – tak na prawde chodzi o mały staw ładnie usytuowany pomiędzy domkami i lączką – lub Kościół sw. Bartołomieja na Placu Republiky, który oprócz ciekawego widoku z wieży oferuje także lokalnego „Aniołka”.

Malá hlavička uprostřed kovového prutu tvořícího mřížoví kostela, která plní přání. Pamatuju si naprosto přesně, jak jsem se jako dítě, když jsme šli k Andělíčkovi poprvé, bála, že ho nepoznám a že nebudu vědět, kterou hlavičku stisknout a přát si přání. Rodiče mě ujišťovali, že to poznám, ale stejně jsem se bála. Když došlo na lámání chleba, samozřejmě, že jsem ho hned poznala!!

Aniołek to malutka główka dekorująca kratę kościelnną, która będąc ścisnięta ręką, spełnia marzenia. Poza tym też służy jako punkt spotkań. Bardzo dobrze pamiętam, kiedy szłam do Aniołka po raz pierwszy. Miałam wtedy z jedenaście lat i bardzo się bałam, że nie znajdę odpowiedniej główki. Choć rodzice twierdzili, że na pewno znajdę, czułam mocny lęk, że mi się jednak nie uda. Lecz udało się!

Také mám ráda klášterní komplex Františkánů, i když přiznávám, že jsem nikdy nebyla vevnitř, a další místa.

Również lubię klasztor franciszkanów, aczkołwiek nigdy nie byłam w środku, oraz inne miejsca.

Zatím jsem vybrala jen několik fotek, od nichž si slibuji, že navodí správnou atmosféru a přiblíží čtenářům můj soukromý pohled na Plzeň a některé z jejích pamětihodností.

Nevylučuji, ba naopak to považuji za vysoce pravděpodobné, že se k tématu Plzně ještě vrátím. Nezmiňuji se totiž tentokrát vůbec o synagoze, staré synagoze, muzeu, galeriích, divadlech, knihovně a dalších atrakcích.  Jde tentokrát jen o jakýsi malý závdavek, o němž předpokládám, že ho rozšířím… Proto tedy také ona jednička v názvu.

Na razie wybrałam kilka zdjęć, które moim zdaniem przekazują atmosferę mojego osobistego Pilzna. Jest jeszcze sporo atrakcji (nowa synagoga, stara synagoga, museum, galerie, teatry…), o których dziś nie wspomiałam, więc pewnie wrócę do tematu. Dziś taka zachęta z odpowiednią nazwą Pilzno I.

Napsat komentář

Vaše emailová adresa nebude zveřejněna. Vyžadované informace jsou označeny *