Cesta za snem

Když už máme ten covid a cestování bylo odročeno na neurčito, rozhodla jsem se vydat na poněkud jinou cestu. Nebo, přesněji řečeno, na té cestě už několik let jsem, jen v poslední době se začíná stále více a více krystalizovat a měnit z cesty soukromé, niterné a intimní v cestu veřejnou. Možná někteří z Vás vědí, že od malička cítím jakési vnitřní puzení k umělecké tvorbě a prezentaci, jež jsem si nejprve kompenzovala dětskými hudebními a dramatickými aktivitami v ZUŠ, na výtvarce, mažoretkách a dokonce i chvíli v pěveckém sboru (to byl omyl!). Ani později mě touha něco tvořit a popouštět uzdu fantazii neopustila, jen se různě transformuje. Někdy mě uspokojí upečení perníku, vyfocení kavárenské fotky, jindy je třeba něco napsat. A jelikož ke slovům jsem měla vždycky asi nejblíž, nacházím v nich možnosti, jak z ničeho vytvořit něco. Pouze na základě mozkové činnosti. Není třeba vzít do rukou jehlice a uplést svetr, naopak, slova lze splétat jednoduše a hned z nich něco je. Někdy to stojí za to, jindy nikoliv, ale pocit zadostiučinění nastupuje vždycky. Proto jsem se vrhla do psaní blogu a proto jsem se pustila i do psaní knížky.–—–—–—

Ano, napsání knížky se stalo mým snem. Dočetla jsem se, že vyžaduje píli a disciplínu – vlastnosti, které mi nejsou cizí. Vrhla jsem se do toho tedy po hlavě. Téměř o čtyři roky později mám v šuplíku, který se v dnešní době změnil na počítač, hotové čtyři rukopisy. Napsání knížky se tedy podařilo, ale já jsem se rozhodla svůj sen předefinovat, nebo upřesnit. Napsat knížku jsem sice zvládla, ale nikdo o tom neví, a tak to trochu ztrácí smysl.

Nastal tedy čas učinit kroky vstříc jejímu vydání. Po oslovení několika vydavatelství a jejich zpětné vazbě jsem se rozhodla zkusit štěstí na webu pointa.cz, který začínajícím spisovatelům poskytuje profesionální podporu a poradenství a formou crowdfundingu jim pomáhá s vydáním jejich dílek. Bude třeba jít s kůží na trh! To, co jsem si tvořila sama pro sebe, co ve mně klíčilo a zrálo, až se již zralé přelilo na papír, se nyní stane věcí veřejnou. Zároveň se toho bojím, ale zároveň toužím dotáhnout tento sen do konce a uvidět své jméno na titulní stránce knihy, již bude možno vzít do ruky, prolistovat ji, přivonět si ke stránkám s vytištěnými písmeny, která kdysi dlela pouze v mojí hlavě. Aby se mi podařilo přetavit soubor ve wordu v opravdovou knihu, čeká mě ještě řada úkolů a snažení, proto budu potřebovat veškerou podporu svých věrných čtenářů i jejich kamarádů.

Pomůžete mi s uskutečněním mého snu?

Skoro mamy covid i podróżowanie zostało zawieszone, zdecydowałam, że się wybiorę na trochę inną podróż. Albo, bardziej precyzijnie, jestem już na tej podróży od kilku lat. Tylko ostatnio coraz bardziej się przejaśnia i z drogi prywatnej, nawet intymnej staje się publiczną. Niektórzy z was możno wiedzą, że już od kiedy byłam dzieckiem odczuwałam jakieś pchnięnie do tworzenia artystycznego, które na początku uspokajałam dzieciecymi działaniami w szkole muzycznej, w zajęciach dramatycznych lub będąc mażoretką. Przez chwile nawet śpiewałam w chorze (co było błędem!). Pragnienie coś wytworzyć i pozwolić swojej wyobraźni, żeby poszła swoimi torami, nie przestało mi towarzyszyć nawet póżniej – tylko to pragnienie się zmienia, modyfikuje i rozwija. Czasami wystarczy upiec piernik, czasami zrobić fajne zdjęcie w kawiarni i czasami coś napisać. Skoro do słów miałam zawsze najbliżej, ciągle w nich znajduje możliwości stworzenia czegoś z niczego. Tylko na podstawie czynności mozgowej. Nie trzeba drutów jak do zrobienia szaliku, słowa prościej jest połączyć i już jest wynik. Gorszy lub lepszy, ale satysfakcja zawsze nastąpi. Dlatego zaczęłam prowadzić bloga i dlatego także zaczęłam pisać książkę.

Tak, napisanie książki zostało moim marzeniem. Czytałam gdzieś, że wymaga konsystencji oraz dyscypliny – cech, które nie są mi obce. Weszłam w to więc z rozpędem i prawie cztery lata póżniej mam w szufladzie (obecnie raczej w komputerze) cztery rękopisy. Napisać napisałam, jednak zdecydowałam przedefiniować lub dostosować moje marzenie. Napisać książkę jest fajne, ale jeżeli nikt o tym nie wie, to trochę bez sensu.

Więc idzie pora, żeby wydać tę książkę. Po sugestii z wydawnictwa spróbuję skorzystać z strony internetowej pointa.cz, gdzie pomagają początkującym pisarzom, wspierają je i podpowiadają w jakim kierunku pójść. Także organizują crowdfundingową kampanię, żeby zebrać pieniądze potrzebne do wydania książki. Będę musiała iść ze skórą na targ, jak mówimy w Czechach! To, co wytworzyłam dla siebie, co we mnie rośło i dojrzewało, żeby już dojrzałe przenieść się na papier, zostanie teraz rzeczą publiczną. Boję się, ale jednocześnie bardzo pragnę dobiec do końca i zobaczyć swoje imię na okładce książki, którą będzie można wziąć do ręki i powąchać zapach wydrukowanych liter, które kiedyś mieszczyły się tylko w mojej glowie. Żeby z pliku w wordzie została książka, brakuje jednak jeszcze dużo, dużo zadań dla mnie i dużo starań. Dlatego będzie mi potrzebne wsparcie nie tylko od was, moich czytelników, ale także od waszych znajomych i przyjaciel.

Wiem, że to wielka prośba – zwłaszcza że książka będzie po czesku, ale pomożecie mi ze spełnieniem mojego marzenia?

4 komentáře

Leave a Reply

Vaše e-mailová adresa nebude zveřejněna. Vyžadované informace jsou označeny *

Secured By miniOrange